Znalazł by się tutaj ktoś kto został zdyskwalifikowany przez wojskową komisje lekarską z pilotażu wojskowego ze względu na historyczną wadę wzroku pomimo odbytej laserowej korekcji?
W obecnym rozporządzeniu MON widnieje informacja, że osoby ubiegające się o rekrutacje na pilotaż samolotów transportowych oraz śmigłowców mogą być po odbytym zabiegu refrakcyjnym, ale ich wada wyjściowa sprzed zabiegu nie mogła przekroczyć ± 3 dioptrie; kandydaci na pilotów samolotów naddźwiękowych z automatu ze względu odbytego zabiegu odpadają.
Pytam, ponieważ sam celuje w Dęblin na specjalność Pilotaż Śmigłowca. Niestety stan obecny mnie dyskwalifikuje, a więc ryzyko usłyszenia "niezdolny" od komisji lekarskiej jest chyba nieuniknione. Czy jest tutaj ktoś kto skutecznie się od takiej decyzji odwołał?
Jeżeli nie, również rozważałem wniesienie do MON petycji o rozpatrzenie sprawy i unowocześnienie kwalifikacji powołując się na rozwiązania amerykańskie, brytyjskie lub holenderskie. Tamże, pomimo obecności progów dioptrycznych (jednakże nieco wyższych) istnieje przedmiot orzecznictwa indywidualnego o ile kandydat odbył rekonwalescencje bez powikłań, a stan jego rogówki nie wykazuje przeciwwskazań do lotu. Co myślicie?