Troche info o armiach USA i Sowietow

#21
Armie Ladowe USA i Sowietow w latach 80tych 20 wieku.

Witam i zamieszczam porownanie potencjalu komponentow ladowych armii USA i
Sowietow z pierwszej polowy lat 80tych 20 wieku. Zrodla z ktorych
kozystalem to m. in. "US Military Power", S. Rys, Bison Books 1983,
"Sovjet Military Power", W. Koenig/P. Scofield, Bison Books, 1983.
oraz Bra Böckers Lexikon, Bonniers 1992

US Army

W latach 80tych 20 wieku wojska ladowe USA(US Army) skladaly sie z okolo
780 tysiecy ludzi. Dzielily się na korpusy, dywizje, brygady i bataliony,
które były najniższym samodzielnym oddzialem w strukturze amerykańskiej(i
calego NATO). Jednostki US Army satcjonowaly w wielu krajach Swiata min. w
RFN lub Korei Południowej oraz oczywiście na terytorium USA gdzie były
rozmieszczone w specjalnych bazach tzw. Fortach (np. Fort Richardson,
Alaska). Dywizje i brygady dzielily sie na aktywne(rozwiniete) i
rezerwowe(Gwardii Narodowej).
Dywizje i brygady aktywne były nastepujace:
Dywizje Pancerne (armoured divisions) - 4
Dywizje Zmechanizowane (mechanized divisions) - 6
Dywizje Lekkiej Piechoty (light infantry divisions) - 4
Dywizja Powietrzno Desantowa(82nd airborne division) - 1
Dywizja Kawalerii Powietrznej (101 air assualt division) - 1
Brygada Pancerna (armoured brigade) - 1
Brygada Zmechanizowana (mechanized brigade) - 1
Pulki Kawalerii Pancernej (armoured cavalary regiments), w praktyce brygady
rozpoznania z komponentem pancernym-rozpoznania-artylerii i smiglowcowym) -
3
Dywizje pancerne i zmechanizowane zwane były dywizjami ciezkimi(heavy
divisions) w odróżnieniu np. od dywizji lekkiej piechoty. W sumie US Army
posiadala 16 dywizji, 2 samodzielne brygady i 3 pkaw.panc. w wojskach
aktywnych.
Sklad wojsk rezerwowych USA:
Dywizje Pancerne - 2
Dywizje Zmechanizowane - 1
Dywizje Piechoty - 5
Brygady Pancerne - 4
Brygady Zmechanizowane - 7
Brygady Piechoty - 5
Pulkow kawalerii pancernej(rozpoznawcze) - 4
W sumie 8 dywizji, 16 samodzielnych brygad i 4 pkaw panc. W wojskach
rezerwowych.

Kazda Dywizja Pancerna USA skladala sie z 3 sztabow brygad plus brygady
śmigłowców (cavalary brigade air attack) majacych pod swoim dowodztwem 6
bcz, 4bzm, 4bartyl, 3-4 batal helikopterow plus inne jednostki (saperow,
lacznosci, logistyczne etc.).


Kazda Dywizja Zmechanizowana skladala sie takze z 3 brygad. brygady
smiglowcow itp jak w DPanc.
Dywizja Zmechanizowana USA miala wedlug etatu 5bcz i 5bzm, 4b artyl. i
służby analogicznie jak w DPanc. Standardowy batalion czołgów USA(bcz)
skladal sie z 58 czolgow podzielonych na 4 kompanie po 14 czolgow kazda
plus dwa czołgi dowództwa batalionu.
Tak wiec DPanc USA skladala sie etatowo z 348 czolgow a DZm z 290 czolgow.
Dywizje amerykanskie byly wiekrze liczbowo od sowieckich ale posiadaly
podobna a nawet czesto mniejsza ilosc sprzetu. Dywizje USA mialy bardzo
rozbudowne komponenty logistyczne, inzynieryjne i mogly wykonywac
samodzielnie zadania przez dlugi czas. Artyleria dywizji USA byla mniej
liczna niz w dywizjach sowieckich ale kaliber dzial byl wiekrzy. W latach
80tych kazda ciezka dywizja USA posiadala 3 bataliony artylerii haubic
155mm(każdy po 24 haubice w sumie 72 haubice na dywizje) oraz jeden
batalion artylerii dywizyjnej(12 haubic 203mm oraz 9 wyrzutni rakietowych
MLRS). W odroznieniu od dywizji sowieckich kazda dywizja USA miala w swym
skladzie silny komponent śmigłowcowy, okolo 120 helikopterow w kazdej
dywizji ciezkiej.
Organizaja taka wynikala z nowej strategi amerykanskiej
"Air Land Battle" wprowadzonej w koncu lat 70tych i na poczatku 80 tych 20
wieku.

Do powyzszego zestawienia trzeba dodac jednostki Korpusu Piechoty Morskiej
USA (US Marine Corps, tzw. Marines), ktory stanowil istotny element sil
ladowo-morskich USA.
Marines skaladali sie z 3 dywizji piechoty morskiej plus 1 rezerwowej ale
byla to formacja ladowo-morsko-lotnicza. W sumie korpus Marines liczyl
okolo 200 tys zolnierzy.

Armia Sowietow

Armia Zwiazku Sowieckiego była najwiekrza w historii dziejow ludzkości.
Składała się z okolo.5 miljonow ludzi w czasie pokoju i dzielila się na
następujące czesci:
1) Wojska Ladowe
2) Wojska Lotnicze
3) Wojska Obrony Powietrznej Kraju
4) Marynarke Wojenna
5) Strategiczne Wojska Rakietowe

Sowieckie Wojska Ladowe liczyly ponad 2 miljony ludzi a obszar Imperium
podzielono na 16 okregow wojskowych. W sklad komponentu wojsk ladowych
Sowietow wchodzilo: 46 Dywizji Pancernych, 102 (inne zrodla 119) Dywizji
Zmechanizowanych, 8 Dywizji Powietrzno Desantowych oraz tzw.
Specnaz(komandosi-terrorysci) w liczbie 16 brygad i 1 samodzielnego
pulku.



Do tego trzeba dodac jednostki wewnetrzne MVD (dawne NKWD), Wojska Ochrony
Pogranicza, Wojska Kolejowo-Budowlane w sumie dalsze okolo. 700 tysiecy
ludzi.
Każdy okreg wojskowy wystawial tzw. Front a każdy Front składał się z
kolei z jednej Armii Pancernej oraz z 2-3 Armii Ogolnowojskowych oraz
Armii Lotniczej. Kazda armia sowiecka (odpowiednik korpusu w NATO)
składała się z 3-5 dywizji. Armie pancerne mialy z reguly 3-4 Dywizji
Pancernych(DPanc) i 1-2 Dywizje Zmechanizowane(DZ) a armie ogolnowojskowe
3-4 DZ i 1-2 DPac. Dywizje Powietrzno Desantowe(DPD) i Specnaz podlegaly
dowodcom Frontu lub naczelnego dowództwa sowieckiego z pominieciem
szczebla armijnego i były przeznaczone do prowadzenia operacji w glebi
wojsk przeciwnika.

W wojskach ladowych dywizje dzielily sie na 3 kategorie w zaleznosci od
stopnia ukompletowania i gotowosci bojowej:
Kat 1) - 75 do 100 procent ukompletowania zolnierzy i 100 procent sprzętu.

Kat 2) - 50-75 proc zolnierzy i 70-100 proc sprzętu.
Kat 3) - 10-30 proc zolnierzy i 50 proc sprzętu.
Obs. wszystkie dywizje sowieckie stacjonowane w krajach bloku sowieckiego
(NRD, PRL, Czescoslowacja, Wegry) nalezaly do jednostek 1 kategorii.

Sklad dywizji sowieckich byl staly i standardowy, w latach tzw. Zimnej
Wojny zmiany ograniczaly sie do zwiekrzania liczby czolgow (np. bataliony
czolgow pulkow zmechanizowanych w DPanc i DZ powiekrzyly sie z 31 do 40
czolgow). Generalnie kazda DPanc sowiecka skladala sie 3 pulkow
czołgów(pcz) i 1 pulku zmechanizowanego(pzm), 1 pulku artylerii(partyl) i
innych mniejszych jednostek.
Kazda sowiecka DZ skladala sie z 1pcz, 3pzm i 1partyl i innych mniejszych
jednostek.
W dywizjach zmechanizowanych pierwszej kategorii wystepowaly dodatkowo
samodzielne bataliony czolgow.
DPDes skladala sie z 3 pulkow PDes i 1 Partyl plus innych miejszych
jednostek. Pulki czolgow skladaly sie z 3 batalionow czolgow po 31 sztuk
1-2 wozy dowodztwa (94-95czolgow na pulk) oraz kompani zmechanizowanej (lub
czasem batalionu).

Tak wiec w sowieckich DPanc w latach 80tych bylo 325 czolgow a w DZ po
215-255 czolgow (czasem wystepuja nieco inne cyfry w zaleznosci od
posiadanych czolgow w batalionach).
Bardzo silnie rozbudowana byla takze artyleria. Na szczeblu dywizji było
to 108-144 haubice 122mm i 152mm oraz 18 wyrzutni
rakietowych(unowocześnione wersje tzw. Katiuszy).
Ewenementem bylo takze posiadanie przez kazda dywizje sowiecka
samodzielnego batalionu rakiet taktycznych (Frog, SS 21 itp)o zasiegu
około 70-120km w zależności od typu raket.

Oprocz tego kazda armia sowiecka posiadala dodatkowa brygade rakiet
operacyjno-taktycznych z ladunkami jadrowymi, chemicznymi i
konwencjonalnymi. W skald kazdej dywizji wchodzila rowniez kompania
Specnazu (dalekiego rozpoznania) i batalion(kompania) chemiczna. Było to
zgodne z planowanym przez komunistow masowym uzyciem broni jadrowej i
chemicznej w konflikcie z panstwami wolnego swiata.

Do komponentu ladowego Sowietow trzeba wlaczyc rowniez piechote morska w
skladzie 1 Dywizji Piechoty Morskiej (Flota Pacyfiku),3 Bryg Piech
Morskiej (Flota Balytcka, Czarnomorska i Oceanu Lodowatego/Morza
Arktycznego). W sumie sowiecka piechta morska w czasie pokoju liczyla
okolo 18 tysiecy żołnierzy i oficerow.

SP

Troche info o armiach USA i Sowietow

#22
Ten dyon rakiet taktycznych w dywizjach UW to nieewenement. Takie rozwiązanie było w armiach NATO. Zaprzestano tej praktyki, gdyż nieopracowywano dlaszych generacji tego sprzętu i zastąpiono je MLRS. Z czasem dla MLRS opracowano pocisk ATAMC z zasięgiem 120 km.
Bataliony chemiczne posiadały dywizje NATO. Czy to świadczy, że ci kapitalistyczni imperialiści chcieli użyć broni ABC na socjalistyczne kraje demokracji ludowej tak bardzo miłujące pokój?
Powtarzam dywizje UW miały mniej transporterów opancerzonych niz NATO. W armiach NATO całkowicie upancerniono saperów, łączność, służby. W ten sposób amerykańska DZ oprócz 290 M1, 270 M2 i 129 M3 miała 600 M113 różnych wersji specjalistycznych (od samobieżnego moździeża po sanitarki). DPanc brytyjskia oprócz sprzętu liniowego (222 czołgów) miała łącznie BWP i TO 960!!! Było to pokłosie NATOwskiej koncepcji zwiększenia manewrowości taktycznej tyłów dywizji/brygad/batalionów liniowych oraz ich ochronę przed skutkami broni ABC. W armiach UW uzywano głównie jako transportera piechoty. Radzieckie BTR60/70/80 trudno było przystosować do innych funkcji. Bardziej uniwersalny był MT-BL, ale jego liczebność w tyłowych oddziałch pułków i dywizji oraz w artylerii, ze względu na dużą liczbę tych jednostek nie była duża.
Sytuacje miała poprawić nowa koncepcja organizacji wojsk radzieckich i przejście na system Korpus-brygada-batalion. Miało to nastapić w latach 90-ch. Poziom usprzętowaienia KPanc/KZmech/KZmot/KPech był istotnie wyższy od zachodnich analogów.

pozdrawaiam
Marcin

III wojna światowa

#23
W czwartek 27.04 odbyła się konferencja, tym razem naukowa, a nie prasowa, nt. przekazanych dokumentów UW do IPN, z udziałem m.in. prof. dr. hab. Jerzego Eislera z IPN. Jak stwierdzono, odnaleziono tylko jeden dokument UW (oprócz statutu). Dotyczy on planu rozwoju WP. Pozostałe - to dokumenty z ćwiczeń WP, a nie dokumenty UW.

Ciekawe co przekazywał Kukliński Amerykanom, jeśli nie było dokumentów UW. W jaki sposób chciał osłabić UW. Szkoda, że przy okazji nie odtajniono sentencji wyroku uniewinniającego Kuklińskiego, dowiedzielibyśmy się dokładniem czym miał osłabić UW, bo tam znajduje się wykaz przekazanych dokumentów.

Wywiad z gen. Barańskim z 2000 r.

#24
Z tymi 600 samolotami to jest przesada. Dla 6 PDPD potrzeba było ich znacząco mniej. Dywizja w sile 2500 była w całości desantowana w 1966 w ćwiczeniach "Burza Październikowa" w Erfurcie. Uważam, że wystarczyły by dwa pułki z IŁ-76 i to z dużą rezerwą ładunkową. Łącznie 72 maszyny. Każda z nich może przewozić 126 spadochroniarzy (kompania) lub 47 ton ładunku. Nasza dywizja to 12 kompanii spadochronowych plus oddziały wsparcia. Widać, że zdanie desantu na Danie naszych czerwonych beretów, WWS mogło wykonać ułamkiem swoich środków. Radzieckie lotnictwo wojskowe miało 500 szt tych maszyn a cywilne 200. Razem 700. Przeliczeniowo 700 kompani spadochronowych bądź 32900 ton, które mogą być transportowane na odległość 3800 km z prędkością 780 km/h.
A przecież to nie był jedyny środek transportowy WWS.
A oto zestawienie na koniec lat 80-ch:
AN-124 (1987) 29 SZT 150T, 4500 KM (wszytskie zasięgi przy max ładunku)
IŁ-76 (1975) 700 SZT 47T, 3800 KM spadochronowo ?T lub 126 spadochr.
AN-12 (1958) OK 700 SZT 20T, 2000 KM spadochronowo 16T lub 60 spadochr.
AN-22 (1969) 55 SZT 60T, 5000 KM
AN-26 (1969) OK 1400 SZT 5,5T, 2800 KM. (większość łąćznikowe w pułkach lot. i dow.)

Nie wiem jaki płk Cz. miał problem w transporcie 6PDPD. Miał chyba problem z szukaniem sensacji pod tezę "uziemniona 6 PDPD". W istocie 6 PDPD miały desantować pierwotnie 2 dywizje lot. transp. na AN-12 razem (216 z 1400 posiadanych w latach 60/70). Po wprowadzeniu IŁ-76 wystarczyła by wzupełności niepełna 1 DLTransp.

Pozdrowiam
Marcin

Program na TVP1

#25
Temat odżył w reżimowej TV. Na TVP1 nadali "film dokumentalny" o broni jądrowej w Polsce, planach wojennych UW, udziale Polski w wojnie itp.

Bardzo pouczający.

Dowiedziałem się, że (staram się operować oryginalną frazeologią i leksyką, choć przychodzi mi to z trudem):

1) W Szprotawie stacjonowała 149 DLB uzbrojona w bombowce Ił-76, An-12 i Su-24. Dodatkowo na lotnisku składowano bomby (albo głowice - już zapomniałem) TN-1000 i TN-1200 do tych bombowców.

2) Lotnisko w Kołobrzegu Sowieci zaczęli rozwijać w 1966 r. na bazie poniemieckiej bazy. Wybudowano tu schronohangary na samoloty, magazyny paliw, nowy dłuższy pas startowy, a także SILOS na wyrzutnie rakiet SS-1.

3) W Trzemesznie Lubuskim i Kolonii-Brzeźnicy były magazyny broni jądrowej, które były głęboko pod ziemią, dobrze zamaskowane i z klimatyznacją. Miały także swoje źródła zasilania. Obok magazynów kolejne SILOSY na wyrzutnie rakietowe z gotowymi do odpalenia rakietami SS-1. Obok Brzeźnicy był garnizon-widmo, Borne Sulinowo, na mapach od 1993 r. do którego żaden Polak nie miał wstępu.

4) Podobny obiekt rakietowy na poligonie w Pstrążu. Ogrodzony podwójnym płotem i też z SILOSAMI na wyrzutnie Łuna i Toczka. Sowieci wszystko przy tych magazynach gmerali nocą - zapewnił miejscowy mieszkaniec.

5) UW gotowił się do zaczepnej wojny - inwazji na kraje Europy Zachodniej. Jako dowód przedstawiono dokumenty, które od lat są dostępne na stronce http://www.php.isn.ethz.ch. W efekcie zbrodniczych knowań przywódców komunistycznych państw obozu komunistycznego, Polska stałaby się atomową pustynią po odwetowym uderzeniu "Zachodnich", na dowód czego przytoczono załącznik do ćwiczenia z 1961 r, z tejże strony, zwracając uwagę na moc ładunków jakie miałyby spaść na poszczególne miasta Polski.

6) Wierchuszka partyjno-rządowa miała swoje schrony przeciwatomowe, a reszta społeczeństwa nie miała. Takie same schrony mieli Sowieci w Wilkocinie i Pstrążu, mogące pomieścić całe garnizony.

7) Dzieci i młodzież uczono postępowania w przypadku ataku jądrowego, ale nie informowano Polaków, że taki atak może mieć miejsce. Zresztą nie poinformowano Polaków o składowaniu broni jądrowej w Polsce, co stanowiłoby w razie wojny oczywisty powód zaatakowania kraju przez siły "Zachodnich".

8) Gierek konstruował polską bombę jądrową w ukryciu przez Sowietami, ale agent sowieckiego wywiadu Jaruzelski doniósł o tym sowieckim mocodawcom. Poza tym polscy twórcy bomby atomowej byli takimi debilami, czy wręcz niechlujami, że próby chcieli przeprowadzać w ośrodku atomowym na BEMOWIE otoczonym wysokim wałem ziemnym i płotem, co w mniemaniu tych komunistycznych zbrodniarzy miałoby uchronić Warszawę w razie niekontrolowanego BUM... Była też opcja przeprowadzenia próbnej detonacji w Bieszczadach, w związku z czym Gierek był zapytywał, czy czasem nie dowiedzą się o niej Radzieccy.

9) Kupowaliśmy samoloty-nosiciele, mimo że na arenie międzynarodowej ostro gardłowaliśmy za bezatomową strefą w Europie.

10) Sowieci się wycofali w dzień napaści Sowietów na Polskę w 1939 r. Żegnał ich Wałęsa. Zajmowali w Polsce wiele garnizonów i byly ich dziesiątki tysięcy (podano znane liczby).

Itd. Itp.

Na koniec pytanie za 100 punktów. Jak myślicie, społeczeństwo to łyknie?

Pozdrawiam,
Radek

Wywiad z gen. Barańskim z 2000 r.

#27
Witam !
O zmaianach i nominacjach dziłały dwa systemy. Awans dzięki koligacjom rodzinnym lub dla pozbycia się z jednostki nieuka (dosłownie). Nie chcę podawać nazwisk ale często od doświadczonych liniowców mówiło się że armia polska jest zwycięska kiedy wojny nie ma.

Array

#28
Jacek to co napisałeś to nieprawda w czasach PRL. Zdarzały się takie sytuacje ale regułą to nie było. Co do koligacji rodzinnych to metoda w niewielkiej firmie ale już śród 113.000 żołnierzy zawodowych i porównywalnej liczby pracowników cywilnych absurd.
Poza tym myślę, że to nie jest Forum właściwe dla takich wypowiedzi.

Program na TVP1

#29
Witam!

Kolejny programik na zamówienie polityczne w reżymowej TVP1 - "Misja specjalna". Głupota dziennikarzy, jawnych dyletantów poraża.

Poraża również fakt, iż w tzw. IV eRPe chce się karać za coś, co mogłoby się wydarzyć w przyszłości. Ukarać POLSKICH generałów za to, że pozwolili umieścić broń jądrową w Polsce, co mogło doprowadzić do uczynienia z Polski pustyni jądrowej. Proponuję ukarać każdego obywatela posiadającego lub nie posiadającego prawo jazdy, za wypadek drogowy z ofiarami śmiertelnymi, jaki mógłby spowodować w przyszłości pod wpływem alkoholu.

Czy władze państw Zachodniej Europy powinny pociągnąć swoich przywódców, którzy umożliwili zainstalowanie amerykańskiej broni jądrowej w ich krajach? Albo Kaczyńskich za to, iż dopuszczając do powstania w Polsce amerykańskich baz, narażają nas na niebezpieczeństwo ataku rakietowego ze strony Rosji, różnorakich retorsji w sferze gospodarczej i politycznej? Nawiasem mówiąc, twierdzenie, iż rozmieszczenie u kogoś w kraju broni jądrowej jest JEDYNYM powodem do uderzenia jądrowego w wykonaniu przeciwnika zakrawa na kpinę. Celem ataków jądrowych jest cała gama różnorakich strategicznie ważnych obiektów - lotnisk, zakładów przemysłowych, centrów administracyjnych, węzłów komunikacyjnych, obiektów wojskowych, portów, zgrupowań wojsk itp.

Sensacyjne rezultaty "śledztwa dziennikarskiego" sprowadzały się do "wykrycia", że Radzieccy (w nowomowie "Sowieci") składowali w Polsce nie tylko broń specjalną na potrzeby Wojska Polskiego, ale też na własne - o których nasze władze nie były informowane. Rewelacja!

Kolejna poruszona kwestia - suwerenność. Nie było pełnej suwerenności za czasów Układu Warszawskiego i RWPG, ale nie ma jej i dziś, gdy jesteśmy w NATO i UE. Przecież istotą wszelkich międzynarodowych organizacji politycznych, wojskowych, gospodarczych jest zrzeczenie się części suwerenności przez kraje członkowskie.

Pamiętam, ile powstało żartów na temat wyjazdów naszych kolejnych pierwszych sekretarzy do Moskwy po instrukcje. Dziś nasze władze udają się po instrukcje do Waszyngtonu i wszystko jest w porządku? Dostali polecenie wyboru F-16, w zamian za offset którego nie ma. Pięciominutowa rozmowa Kaczyńskiego z Buszem sprawiła, że znacząco zwiększyliśmy kontyngent w Afganie. Przypominam, że Radzieccy nie ciągnęli nas na swoją wojenkę do tego kraju, chociaż mogli przecież powiedzieć: wypełnijcie swój internacjonalistyczny obowiązek w obronie socjalizmu przed imperialistyczną agresją! Potem Irak, w imię obrony przed bronią masowego rażenia, której już od dawna tam nie było. Teraz dostali polecenie umożliwienia zainstalowania baz antyrakiet. Pojawiła się nawet wiadomość, że jankesi sami przedstawili nam projekt "prośby", jaką nasze "suwerenne" władze powinny skierować do wielkiego brata w tej sprawie. Oczywiście referendum nie będzie. Ani u nas, ani w Czechach. W sprawie wejścia do NATO również nie było. Nikt nie pyta o zdanie obywateli, jeżeli wynik głosowania mógłby być niezgodny z oczekiwaniami Waszyngtonu i ich polskich wasali. Jak w "Alternatywy 4". Zaakceptujemy każdy wynik demokratycznego głosowania pod warunkiem, że będzie zgodny z naszymi oczekiwaniami.

Redaktorek naczelny "Wprost" stwierdził, że Sowieci dla niepoznaki dali nam kilkadziesiąt wyrzutni po to, abyśmy czuli się suwerennym krajem, ale i tak o ich użyciu decydowałby ZSRR. Zgadza się. Dziś o użyciu antyrakiet z polskiego terytorium również nie kaczyści będą decydować, a wielki brat za oceanem.

Wszystko w oparach absurdu, jak u Orwella.

Wypowiedział się również major z Dowództwa WLąd. Ogólnie mówił do rzeczy, poza jednym stwierdzeniem, jakoby służący w tych jednostkach żołnierze nie wiedzieli nawet w jakim kraju się znajdują. Śmiechu warte.

Pozdrawiam,
Radek