Wojsko czy policja

#1
Witam
Jestem uczniem liceum o profilu policyjnym. Od pewnego czasu myślę nad moją przyszłością i postanowiłem nad tym się zastanowić trochę dłużej. Myślałem nad pracą w wojsku i policji.
Czytając różne wypowiedzi, na różnych forach itd. ludzie mówią że tutaj nie dobrze i tu nie dobrze. Ludzie piszą, że wojsko zmienia, nie ma za dużo zarobków, praca w policji to hańba itd.
Chciałbym się zapytać co lepsze patrząc na zarobki, stresującą robotę, czy na długo nie będzie mnie w domu.
Bardzo jestem zainteresowany w pracy w służbach mundurowych, ale nie umiem się zdecydować.
Proszę o pomoc w decyzji lub rozjaśnienie pewnych spraw. :)

Wojsko czy policja

#3
Policja a wojsko - to zupełnie inna specyfika. Chyba, że służba w żandarmerii wojskowej. To jest dość podobne - ale także nie całkiem. Ani w tej służbie ( policja) ani w wojsku spokoju się nie znajdzie. Różnica jest ta, że policjant po zmianie idzie do domu . Dalej jest policjantem ale ma unormowany czas pracy. Żołnierz autentycznie służy 24 godziny na dobę. A jeśli dowódca rozkaże to doba w wojsku może mieć 25 godzin. ;)))
Czasem jest się na ćwiczeniach parę tygodni 400 km od domu. Brak snu, mycia, golenia, je się czasem raz dziennie i biega bezustannie. Ja nie spałem raz na ćwiczeniach równe 3 doby bez minuty snu i padłem na 10 minut. Mózg mi wysiadł. Ale mnie obudzili ( z trudnością) i dalej zasuwałem. Trzeba to lubić, ale naprawdę lubić . Dyscyplinę, technikę wojskową, umieć współpracować z kolegami z zespołu. Trzeba być odpornym na stres i porzucic myśli o niezależności. Rogate charaktery mają duże trudności w wojsku. Trzeba mieć ogromną odporność psychiczną i fizyczną. W wojsku nie można powiedzieć durnemu przełożonemu np.: panie majorze mam w d... pana chamstwo i złośliwości , od jutra tu nie pracuję.
Bo możemy wyladować w więzieniu wojskowym. Choć zwolnienie z armii jest teraz bardzo proste w porównaniu z LWP. tam o ptrzeniesienie można było dosłownie walczyć po kilka lat bez szans na powodzenie . A tak samo o zwolnienie bez żadnych gratyfikacji . Nie chcąc żadnych rent emerytur itp. Raporty o zwolnienie z zawodowej służby dawniej wlokły się latami. Teraz podobno jest to bardzo szybka ścieżka.
Jeśli ktoś myśli o spokoju , wygodach, zarobakch ( są ważne) niech raczej nie myśli o wojsku. Ja np. gdybym miał iść teraz do wojska ( jednostki liniowej) nigdy nie zakładałbym rodziny. Bo wiem jak trudne jest życie żon i dzieci żołnierzy zawodowych.
Trzeba być zwierzęciem wojskowym, oddać się całkowicie służbie, szkoleniu doskonaleniu szkoleniu żołnierzyków . Wtedy można znaleźć w wojsku szczęście i spełnienie zawodowe.
Marek Mozets