Program na TVP1

#31
Kolego Marianie! Jeśli można odnieść się do prowokacyjnego, z mojego punktu widzenia, posta wyżej.

Apeluję, mówmy o faktach.

Fakty są takie, iż znaleźliśmy się po wojnie w strefie wpływów radzieckich. Innej możliwości po prostu nie było. Wynika to z położenia geopolitycznego kraju. I jak to z reguły bywa z państwami wielkości i znaczenia Polski - zostaliśmy wciągnięci w grę między światowymi potęgami - ZSRR i USA. Mówienie, że ktoś w kraju nie uważał go za swój, był gotów poświęcić "na atomowym stosie" jest właśnie takim "fajerwerkiem erystyki, manipulacji, politycznej poprawności". Dlaczego? Ano dlatego, że od tych generałów nic nie zależało w sprawach "atomu" - podobnie jak dzisiaj nie zależy. Chyba że byśmy oczekiwali od nich gremialnego podania się "do dymisji" w ramach protestu. Gdzie tu sens? Służyli krajowi takiemu, jaki był. Innego nie było. Równie dobrze możemy zarzucić generałom we wszystkich pozostałych państwach na Wschodzie i Zachodzie, iż nie uznawali swoich państw za swoje - tak samo "narażając" je na zagładę. Absurd do kwadratu. Żołnierz zawodowy dobrowolnie wstępował do wojska, wiedząc co robi, jaka ideologia panuje, gdzie prowadzą niteczki. A może wśrod nich byli też ślepi, którzy tego nie wiedzieli? Wątpię.

Można dodatkowo postawić pytanie, czy Polskę za swój kraj uważali ci na Zachodzie, czekający na wybuch III w.ś. Oni chyba nie przeszli prania mózgów w radzieckich uczelniach? Twierdzę, że nie uważali. Nie można życzyć swoim rodakom spopielenia w imię "szczytnych" ideałów. Dla nich ideałem zdaje się była przedwojenna "demokracja" - czyli quasi-faszystowska dyktatura panów w mundurach nieludowego WP.

Brak suwerenności, stosunki wasalne. Nie do końca. Obiektywnie - ograniczona suwerenność. Czy coś się zmieniło? W dzisiejszym świecie suwerenność nie jest żadną wartością. Służy za topór, którym różnej maści moraliści, "nie pogodzeni z byłym systemem" rąbią głowy całemu otoczeniu - wielu z nich pracuje we wspomnianym organie prasowym. Jaka jest dziś suwerenność Polski? Jesteśmy w NATO i UE - zrzekamy się na ich rzecz części swojej suwerenności. A i na temat wasalizmu można wiele powiedzieć, zwłaszcza w wykonaniu jednej z opcji politycznych i zbliżonych z nimi "nowych" generałów. Czołobitnością wobec nowego wielkiego brata dorównują starym. I o co to darcie szat? Tacy ludzie byli, są i będą zawsze, niezależnie od ustroju. Pożyteczni idioci? Również kryją działania USA to tu, to tam, dając im argument: patrzcie - nie jesteśmy sami! Mechanizmy znane z poprzedniego systemu w najlepsze trwają. Zmienił się świat - ale nie reguły nim rządzące.

Zdrada. Obiektywnie zdrada jest jedna tak, jak historia. Zdrajcami obiektywnie byli zarówno Wysocki, jak i Kukliński. I tu zaczyna się manipulowanie - wchodzi kwestia oceny. Czyli pojawia się zdrada "słuszna" i "niesłuszna" - można tymi pojęciami żonglować w nieskończoność.

Powojenna okupacja? Ciekawe jak można udowodnić taką tezę?

Agenci sowieccy u steru władzy? Kto do nich należał? Czytałem, że "Tomasz" pracował dla NKWD. O innych nic nie wiem. W latach 1926-1935 Polską trząsł agent austrowęgierski, a dziś jest bohaterem dla wielu. Czyli agenci również są "słuszni" i "niesłuszni".

Dużo wojsk radzieckich w Polsce? Zupełne nieporozumienie. Jedna BROT i dwa dywizjony rt. Nie uprawiajmy publicystyki na poziomie IPN. Nie byliśmy pępkiem świata. Pierwsza linia nie znajdowała się w Polsce.

Wypada pogratulować procentowych danych statystycznych odnośnie tego, co siedziało w głowach żołnierzy od szeregowców do generałów. Rozumiem, że Kolega prowadził jakieś badania? Jeżeli tak, to proszę je opublikować, chętnie się zapoznam. Nawet politrucy nie byli w stanie "zajrzeć do umysłów poszczególnych żołnierzy", a tu proszę, kapitan Marian Mozets zajrzał! Szczerze gratuluję. Posiada Kolega niemal boskie przymioty! Wie i widzi wszystko.

Na koniec, uprzedzając "pytanio-stwierdzenia" napiszę, że mam 31 lat i do PZPR nie należałem, w LWP nie służyłem i ogólnie z dawnym systemem mam mało wspólnego, nie przeszedłem w nim prania mózgów itp. itd. etc. Próbowano wyprać mi mózg w odwrotną stronę - wtedy zacząłem drążyć jak to wszystko wyglądało w Polsce Ludowej. Zdziwiłem się bowiem, że ktokolwiek zdołał przeżyć w tym "zbrodniczym, totalitarnym ustroju". W zasadzie wyrobiłem już sobie własne zdanie na poruszane sprawy. Tylko proszę nie powoływać się na różnicę wieku, ona nie ma znaczenia przy ocenie faktów.

Re: III wojna światowa

#34
Radosław Kacperski napisał
....Widzi Kolega, jak łatwo Kolegę rozgryźć. Wystarczy przeczytać jeden post i już wszystko jasne. A odpowiadać faktycznie jest ciężko, gdy się nie ma argumentów. I to właśnie zrozumieją ci, co przeczytali oba.....

A Szanowny z GRU , KGB, czy z dzieci Neostrady , jako expert.
'' "przedstawia"" ????

Pozdrawiam, 41pp

Re: III wojna światowa

#35
witam
Z tego co mi wiadomo, mapa ta jest mapą z ćwiczeń UW gdzie rozpatrywano odwetowe uderzenie na Europę Zachodnią (To, ze tajna to normalne - teraz też ważne ćwiczenia posiadają podwyższoną klauzulę, a po jakimś czasie zmienia się ich klauzulę i dalej niszczy). Prawdziwe plany wojny w Europie wyglądają zapewne inaczej. ciekawym jest fakt, że armie polskie dostały kierunek nadmorski - wysoce trudny z powodu wymogu pokonania przeszkód wodnych bardzo szerokich u ujścia (mostu nie położysz).
Pozdrawiam
Roland

Re: III wojna światowa

#36
Grzegorz Wiklik pisze:A Szanowny z GRU , KGB, czy z dzieci Neostrady , jako expert.
'' "przedstawia"" ????

Pozdrawiam, 41pp
Co Panu do tego? Jeśli chodzi o ekspertów. Nie jestem nim, niemniej na pewne tematy wiem więcej od Pana na pewno. Polecam zapoznać się z moją "twórczością" dostępną w internecie, głównie rosyjskojęzycznym. To na przyszłość, zanim zacznie Pan znów coś bełkotać. Pańskiego dorobku nie widzę nigdzie.
Pozdrawiam,
Ostatnio zmieniony 14 sty 2012, 16:25 przez Radosław Kacperski, łącznie zmieniany 1 raz.

Re: III wojna światowa

#37
Roland Waszkowiak pisze:witam
Z tego co mi wiadomo, mapa ta jest mapą z ćwiczeń UW gdzie rozpatrywano odwetowe uderzenie na Europę Zachodnią (To, ze tajna to normalne - teraz też ważne ćwiczenia posiadają podwyższoną klauzulę, a po jakimś czasie zmienia się ich klauzulę i dalej niszczy). Prawdziwe plany wojny w Europie wyglądają zapewne inaczej. ciekawym jest fakt, że armie polskie dostały kierunek nadmorski - wysoce trudny z powodu wymogu pokonania przeszkód wodnych bardzo szerokich u ujścia (mostu nie położysz).
Pozdrawiam
Roland
Jestem po spóźnionej lekturze książki "Nikt, czyli Kukliński", a także po ponownym obejrzeniu takich "arcydzieł" dokumentalistyki jak: "Pułkownik Kukliński", czy "Gry wojenne". Jest tam poruszony wątek realnych planów operacyjnych. Panowie z CIA, dający swojemu szpiegowi glejt moralności (ha, ha) twierdzą, że Generał Jaruzelski & Co. mylą się co do realnej zawartości przekazanych przezeń informacji. T.j. w ich mniemaniu pułkownik US Army Kuklinsky przekazał "plany operacyjne wojsk Układu Warszawskiego", przez co - jak wiadomo - uratował Polskę przed III w.ś. Jest to dla mnie kuriozalne stanowisko. Niestety w pustych głowach tzw. 4 władzy w pełni i bezkrytycznie akceptowane, i - na zasadzie maksymy wypowiedzianej prze pewnego doktorka o niskim wzroście: "kłamstwo wielokrotnie powtarzane staje się prawdą", zamienia się w aksjomat, z którym usiłują polemizować tylko heretycy. Na podobnej zasadzie dąży się do przemianowania stanu wojennego w "zbrodnię komunistyczną".

Jest sprawą oczywistą, że plan operacyjny i plan ćwiczenia nie są tożsame. I oczywistym jest, że radziecki Giensztab nie dzielił się swoimi planami z naszym kierownictwem partyjno-rządowym, ani wojskowym. Swoją drogą, czy nasz nowy wielki brat postępuje inaczej?

Re: III wojna światowa

#39
Cześć!
W najnowszym numerze „Przeglądu Historyczno-Wojskowego” (nr 1/2012) ukazał się bardzo ciekawy tekst Juliana Babuli „Służba pułkownika Kuklińskiego w Sztabie Generalnym WP. Refleksje, pytania i wątpliwości.” (str. 141-150). Gorąco polecam.

Pozdrawiam
Witek

Re: III wojna światowa

#40

Kod: Zaznacz cały

Kolego Marianie! Jeśli można odnieść się do prowokacyjnego, z mojego punktu widzenia, posta wyżej.

Apeluję, mówmy o faktach.

Fakty są takie, iż znaleźliśmy się po wojnie w strefie wpływów radzieckich. Innej możliwości po prostu nie było. Wynika to z położenia geopolitycznego kraju. I jak to z reguły bywa z państwami wielkości i znaczenia Polski - zostaliśmy wciągnięci w grę między światowymi potęgami - ZSRR i USA. Mówienie, że ktoś w kraju nie uważał go za swój, był gotów poświęcić "na atomowym stosie" jest właśnie takim "fajerwerkiem erystyki, manipulacji, politycznej poprawności". Dlaczego? Ano dlatego, że od tych generałów nic nie zależało w sprawach "atomu" - podobnie jak dzisiaj nie zależy. Chyba że byśmy oczekiwali od nich gremialnego podania się "do dymisji" w ramach protestu. Gdzie tu sens? Służyli krajowi takiemu, jaki był. Innego nie było. Równie dobrze możemy zarzucić generałom we wszystkich pozostałych państwach na Wschodzie i Zachodzie, iż nie uznawali swoich państw za swoje - tak samo "narażając" je na zagładę. Absurd do kwadratu. Żołnierz zawodowy dobrowolnie wstępował do wojska, wiedząc co robi, jaka ideologia panuje, gdzie prowadzą niteczki. A może wśrod nich byli też ślepi, którzy tego nie wiedzieli? Wątpię.

Można dodatkowo postawić pytanie, czy Polskę za swój kraj uważali ci na Zachodzie, czekający na wybuch III w.ś. Oni chyba nie przeszli prania mózgów w radzieckich uczelniach? Twierdzę, że nie uważali. Nie można życzyć swoim rodakom spopielenia w imię "szczytnych" ideałów. Dla nich ideałem zdaje się była przedwojenna "demokracja" - czyli quasi-faszystowska dyktatura panów w mundurach nieludowego WP.

Brak suwerenności, stosunki wasalne. Nie do końca. Obiektywnie - ograniczona suwerenność. Czy coś się zmieniło? W dzisiejszym świecie suwerenność nie jest żadną wartością. Służy za topór, którym różnej maści moraliści, "nie pogodzeni z byłym systemem" rąbią głowy całemu otoczeniu - wielu z nich pracuje we wspomnianym organie prasowym. Jaka jest dziś suwerenność Polski? Jesteśmy w NATO i UE - zrzekamy się na ich rzecz części swojej suwerenności. A i na temat wasalizmu można wiele powiedzieć, zwłaszcza w wykonaniu jednej z opcji politycznych i zbliżonych z nimi "nowych" generałów. Czołobitnością wobec nowego wielkiego brata dorównują starym. I o co to darcie szat? Tacy ludzie byli, są i będą zawsze, niezależnie od ustroju. Pożyteczni idioci? Również kryją działania USA to tu, to tam, dając im argument: patrzcie - nie jesteśmy sami! Mechanizmy znane z poprzedniego systemu w najlepsze trwają. Zmienił się świat - ale nie reguły nim rządzące.

Zdrada. Obiektywnie zdrada jest jedna tak, jak historia. Zdrajcami obiektywnie byli zarówno Wysocki, jak i Kukliński. I tu zaczyna się manipulowanie - wchodzi kwestia oceny. Czyli pojawia się zdrada "słuszna" i "niesłuszna" - można tymi pojęciami żonglować w nieskończoność.

Powojenna okupacja? Ciekawe jak można udowodnić taką tezę?

Agenci sowieccy u steru władzy? Kto do nich należał? Czytałem, że "Tomasz" pracował dla NKWD. O innych nic nie wiem. W latach 1926-1935 Polską trząsł agent austrowęgierski, a dziś jest bohaterem dla wielu. Czyli agenci również są "słuszni" i "niesłuszni".

Dużo wojsk radzieckich w Polsce? Zupełne nieporozumienie. Jedna BROT i dwa dywizjony rt. Nie uprawiajmy publicystyki na poziomie IPN. Nie byliśmy pępkiem świata. Pierwsza linia nie znajdowała się w Polsce.

Wypada pogratulować procentowych danych statystycznych odnośnie tego, co siedziało w głowach żołnierzy od szeregowców do generałów. Rozumiem, że Kolega prowadził jakieś badania? Jeżeli tak, to proszę je opublikować, chętnie się zapoznam. Nawet politrucy nie byli w stanie "zajrzeć do umysłów poszczególnych żołnierzy", a tu proszę, kapitan Marian Mozets zajrzał! Szczerze gratuluję. Posiada Kolega niemal boskie przymioty! Wie i widzi wszystko.

Na koniec, uprzedzając "pytanio-stwierdzenia" napiszę, że mam 31 lat i do PZPR nie należałem, w LWP nie służyłem i ogólnie z dawnym systemem mam mało wspólnego, nie przeszedłem w nim prania mózgów itp. itd. etc. Próbowano wyprać mi mózg w odwrotną stronę - wtedy zacząłem drążyć jak to wszystko wyglądało w Polsce Ludowej. Zdziwiłem się bowiem, że ktokolwiek zdołał przeżyć w tym "zbrodniczym, totalitarnym ustroju". W zasadzie wyrobiłem już sobie własne zdanie na poruszane sprawy. Tylko proszę nie powoływać się na różnicę wieku, ona nie ma znaczenia przy ocenie faktów.
Ja podpisuję się pod tym postem. Te jestem w podobnym wieku . Nie dam sobie wmówić że urodziłem się w czarnej dziurze zwanej strefa okupacyjną a obaj wujowie - oficerowie zawodowi WP służyli w polskojęzycznej formacji CA.